JAK ZAOSZCZĘDZIĆ PRZY DWÓJCE DZIECI

Żeby kontrolować swoje wydatki dobrze prowadzić domowy budżet, spisywać  swoje wydatki, mieć nad nimi pełną kontrolę. Dwoje dzieci to podwójny wydatek. Dopóki dzieci są małe wydatki są mniejsze, a wraz z ich wiekiem są coraz większe. Trzeba sobie jakoś radzić, więc dziś przedstawiam kilka moich sposobów na oszczędność przy rodzinie 2+2!

ZAKUPY

Warto pójść do sklepu z listą zakupów i nie koniecznie z pustym żołądkiem. Zaplanowanie posiłków na cały tydzień ułatwia sprawę.  Nie kupujemy wtedy rzeczy niepotrzebnych, czy też zbędnych, nie działamy pod wpływem implusu. Gotowanie dań jednogarnkowych na dwa dni też jest dobrą opcją. Zaoszczędzamy przy tym czas i pieniądze. Dodatkowo moje dzieci, nie są nauczone, że nie zawsze jak wchodzimy do sklepu muszą coś dostać, tym bardziej słodycze. Za każdym razem tłumaczę im, że przyszliśmy np. po chleb i wędlinę. Na słodycze muszą czekać aż do weekendu. Warto na bieżąco kontrolować lodówkę, żeby się nic nie zmarnowało.

JEDZENIE

Jestem zwolenniczką BLW, więc nigdy nie gotowałam osobno dla dzieci, jak nie kupowałam im słoiczków czy specjalnych kaszek dla dzieci. Od zawsze jemy ze tzw. wspólnego gara. Oczywiście, nie serwowałam dzieciom schabowego, po prostu dostosowałam nasza kuchnię do potrzeb dziecięcych, np. na surówkę były warzywa na parze idealne do malej rączki i zdrowe dla całej rodziny. Z kasz jadły i jedzą jaglaną, mannę czy gryczaną. Nie kupowałam specjalnych jogurtów dla dzieci, którą po pierwsze nie takie zdrowe a po drugie naszpikowane cukrem. Jedzą jogurty naturalne ewentualnie z owoce, piją kefir i maślankę. Potraw nie soliłam ( można w ciągu tygodnia się odzwyczaić od soli), dopiero przyprawiałam bezpośrednio na talerzu, dzieciom nie. Używałam dużo przypraw i ziół. Wiele jest takich opcji.

Dodatkowo wspomnę, że karmienie piersią nic nie kosztuje. Mleko jest za darmo, gotowe i zdrowe dla dziecka. Przy jednym i drugim synu nie wydałam pieniędzy na mleko modyfikowane, oraz na żadne butelki, podgrzewacze itp. Karmiłam dopóki nie jedli stałych posiłków i mogli zacząć jeść nabiał. Jest to mega oszczędność nie tylko pieniędzy ale i czasu. 

PRZEDSZKOLE

Jeden mój syn chodzi do państwowego, więc koszta są niewielkie. Młodszy  jednak nie miał takich możliwości,więc znalazłam mu przedszkole darmowe. Co prawda jest to tylko 5 godzin dziennie, ale mam pomoc dziadków. Dziecko przebywa z dziećmi w swoim wieku, ma super panią przedszkolankę, uczy się nowych rzeczy. Uważam, że ja,  babcia czy najlepsza niania na świecie nie da mu tego co ma w przedszkolu. ( dobrym przedszkolu).

UBRANIA

 Wiadomo, że dzieci szybko rosną i wymiana garderoby następuje co 3 – 6 miesięcy. Mam dwóch chłopców, więc z reguły młodszy dostaje większość ubrań po starszym bracie, ale nie wszystkie. Jak byli młodsi kupowałam ubrania używane z ogłoszeń od innych mam. Dziś jest już większa selekcja i potrzeby, więc często zaopatruję, się w sklepach z odzieżą używaną, gdzie kupuje za 2-3-7zł ( będzie o tym osobny post). Nie szkoda mi wtedy gdy dziecko się brudzi, nie wściekam się, że się nie dopierze, nie szkoda mi również wyrzucić. Kupuje również na wyprzedażach, gdy są fajne okazje oraz  korzystam z oferty Lidla czy Pepko.

JEDZENIE NA WYNOS

Często na spacerze czy placu zabaw dzieci są głodne, zaraz chce im się pić. Zdarza się , że kupię im bułkę czy wodę. Tańszą i zdrowszą jednak alternatywą jest zabranie jedzenia i picia z domu w postaci kanapek czy przygotowanej wcześniej np. zapiekanki makaronowej. Zdrowsze, tańsze i lepiej smakuje na świeżym powietrzu.

ZABAWKI

Większość zabawek dzieci dostają w prezencie od rodziny z okazji różnych świąt, a przecież w ciągu roku jest ich mnóstwo. Osobiście wiele rzeczy do zabawy robię sama, lub razem z dziećmi. Jednocześnie spędzamy razem kreatywnie czas, a potem możemy się wspólnie pobawić.

ZABAWY

Bardzo powszechne są dziś wyjścia z dziećmi na tak zwane kulki, sale zabaw przystosowane dla dzieci, szczególnie gdy pogoda nie dopisuje. Jest to alternatywa na nudę w zimne, mokre dni, za którą trzeba zapłacić. Korzystamy, ale dopóki jest ładnie na dworze to przede wszystkim świeże powietrze, morze, place zabawa, parki czy działka. Znam również miejsce gdzie z zamkniętego placu zabaw  dla dzieci, można skorzystać za darmo.

LEKI

Przed dziećmi twoja apteczka była pewnie pusta, jakaś aspiryna, coś przeciwbólowego. U nas było podobnie, dopóki nie poszli chłopcy do przedszkola. Dziś jest pełna leków dla dzieci. Przed pójściem do apteki próbuje zawsze domowych sposobów na pozbycie się nieproszonych wirusów, ale nie zawsze pomaga.  Przed wizytą w aptece sprawdzam co mam w domu, ile leku zostało z poprzedniej choroby, czy można go jeszcze wykorzystać.  Zanim wykupię receptę warto spytać się farmaceuty o skład np. syropu na kaszel. Często bowiem, leki różnią się tylko nazwą, a za to ceną owszem.

FRYZJER

Sama obcinam chłopców co drugie cięcie. Robię to na zmianę z fryzjerem, wiadomo, fachowa rękę to nie to samo co moja. Maszynka w rękę i do dzieła. Tym sposobem zawszę zaoszczędzimy parę złotówek.

Oszczędność przez dłuższy okres się przyda, szczególnie we wrześniu gdzie dwójka dzieci to spory wydatek dla rodziców. Niestety przy dzieciach nie potrafię zaoszczędzić na butach. Wiadomo, że dobre obuwie to podstawa na całe życie. Obuwie profilaktyczne, nie jest jednak tanie.

To są moje sposoby na oszczędność przy czteroosobowej rodzinie, u mnie się sprawdzają. Może przedstawisz mi swój sposób na zaoszczędzenie parę złotówek?

 


  • FB_IMG_1466245234965
  •     Zostaw komentarz. Proszę, napisz swoje zdanie.
    •     Polub mój fanpage na FB, będziesz na bieżąco.
  •     Jeśli uważasz, że wpis może się komuś przydać, udostępnij i poślij go w świat.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Fajne sposoby! U nas z blw się kompletnie nie udało – moje dziecko ma jakiś bardzo wrażliwy przełyk i notorycznie wymiotowal, a nie będę dla własnych przekonań męczyć dziecka 😉 więc na tym oszczędzic się u nas nie dalo

    • Oczywiście, że nic na siłę. Przy BLW miałam mnóstwo obaw, przy pierwszym dziecku, z drugim było już z górki.

  • My musimy zmagać się z tym, że nie dysponujemy dziadkami, ale wszystko można jakoś zorganizować. Na październik stoję przed wyborem, czy dać synka na 5h, czy na tzw. cały dzień.

    • Ja dałam na 5h, ponieważ obawiam się zachorowań. Starszy miał chodzić na dłużej, za przedszkole musiałam płacić a siedziałam z nim ciągle w domu. Tym razem jestem bardziej ostrożna. Mam tą możliwość żeby go zabrać wcześniej, jednak muszę pracować wówczas wieczorem, ale zawsze jest coś za coś. Jeszcze rok 🙂

  • Wiele z Twoich sposobów u mnie się sprawdziło gdy chłopcy byli mali. Teraz jest gorzej, mają już po naście lat i inne wymagania a córeczka no cóż, tak długo na nią czekałam, że po prostu nie potrafię na niej oszczędzać 😉

    • Tego się obawiam, że z wiekiem będzie coraz trudniej. Narazie jest tu i teraz. Córeczka ma z Tobą dobrze 🙂 miejmy nadzieję, że doceni :)))

  • Paulina W.

    Ja zanim wykupię receptę pędzę do domu i sprawdzam, czy przypadkiem, któregoś z lekarstw nie mam już w swojej kolekcji…

  • Podobają mi się twoje pomysły, szczególnie dlatego, że uczą dzieci szacunku do pieniędzy. Nie jakoś drastycznie, ale tak, na zdrowy rozsądek. To ważne, w czasach, w których tak łatwo wpaść w pułapkę zakupów.

    • Dziękuję. Wychodzę z założenia, że nawet gdybym miała naprawdę dużo pieniędzy to i tak nie dałabym wszystkiego na tacy swoim dzieciom. Wychodzę z założenia że lepiej dać wędke i nauczyć łowić niż rybę.

  • Mama Sapce

    Staram się kupować do przedszkola ubrania stosunkowo niedrogie. Wiadomo fajne dresy z ciekawymi naszyciami lub z ciekawych tkanin kosztują nawet ok. 60/70 zł, ostatnio na jednej z promocji w sieciówce kupiłam 3 sztuki za 60 zł w tym jedna sztuka w rozmiarze z przyszłości 🙂

    • Robię podobnie. Przy czym z przedszkola zazwyczaj wracają z dziurawymi kolanami w dresach J