WYLOGUJ SIĘ

Nasze społeczeństwo ma problem. Każdego dnia spędzamy za duzo czasu przed monitorem, tabletem czy ze smartfonem w ręku. Przestajemy ze sobą rozmawiać, świat wirtualny jest ważniejszy niż rzeczywisty. Boimy się bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem? Jesteśmy zachłysnęci intertenowym światem bardziej niż rzeczywistym.

Wyjeżdżamy na wakacje, robimy mnóstwo zdjęć, strzelamy selfiki, zapominając jakie piękne miejsca nas otaczają. Facebook, Instagram, Twitter, Snapchat, Printerest, Google+, Youtube – niech świat wie jak dobrze się bawimy. Nie dostrzegamy tego co tu i teraz.  Liczy się fajna fota, którą umieszczasz na fejsie, ilość lajków i komentarzy.

Wyłącz komputer, telefon, żyj!

Zrób sobie jeden dzień przerwy. Spróbuj sie wylogować z wirtualnego życia. Myślisz, że potrafisz? Udowodnij sobie i mnie, że stać Cię na to! Świat się od tego nie zawali. Schowaj głęboko komputer, niech Cię nie kusi, sprawdzenie tylko fejsa. Spróbuj nie korzystać z telefonu przez jeden dzień. Podejmij wyzwanie. Wyloguj się i żyj w świecie rzeczywistym, udowodnij sobie, że jeszcze potrafisz. Zobacz, ile Cię to będzie kosztować. Na ile jesteś uzależniony od internetu. A może nie jesteś?

Jak często w ciągu dnia sprawdzasz portale społecznościowe? Wiesz ile przy tym tracisz czasu? 

 

W dzisiejszych czasach, większość z nas jest uzależniona od internetu. Również i ja. Żeby zachować równowagę , mam swoje zasady, których się trzymam.

Podczas pracy nie korzystam z internetu, jedynie w celach służbowych. Zdaję sobie sprawę, że to zjadacz czasu, wejdziesz na chwilę, a mija godzina. Praca czeka, sama się nie zrobi.

Podczas wspólnego posiłku, nie odbieram telefonu lub odbieram informując, że oddzownię, bo właśnie mamy wspólny posiłek z dziećmi. Nieuniknione jest, że w odległym czasie moje dzieci też będą miały telefon. Skoro ja rozmawiam podczas obiadu, oni też będą to robić. Złych nawyków szybko można się nauczyć, trudniej potem wyjść na prostą.

Podczas spaceru z dziećmi, czy zabawy na placu zabaw, piaskownicy korzystam z telefonu przez 5-10min. Niekiedy jest to jedyny czas w ciagu dnia, kiedy mogę to zrobić na spokojnie, bo chłopcy są zajęci zabawą. Korzystam z okazji. Potem chowam telefon, bo wolę ich obserwować jak się razem bawią, bo nie chcę, żeby zapamietały obraz mamy ciągle z telefonem w ręku.

Na ostatnim wyjeździe zaobserwowałam rodzinę. Matka, ojciec, córka. Obydwoje rodzice podczas pobytu w jacuzzi mieli nos w telefonach. Przenieśli się na leżaki, to samo. Mieli wakacje, być może to jedyny czas, że mogli na spokojnie skorzystać z interentu, być może to jednak było silniejsze od nich. Ich córka przez cały czas bawiła się sama. Nie zdziwiłabym się, gdy korzystali z telefonu również w saunie.  Wakacje z telefonem w ręku? Nie, dziękuję. Nie po to jestem na wakacjach. Cieszę się, że mogę być tu i teraz. Wszyscy razem, bez obowiązków i gonitwy dnia codziennego. 

Dziś bez telefonu ani rusz. Technologia rozwija się bardzo szybko i dobrze. Tylko pamiętajmy, że nie najważniejsze są lajki, komentarze i udostępnienia. Postaraj się być offline cały dzień, a może tydzień, może i dłużej. Próbowałam i da się żyć, świat się nie zawalił. Zawali się wówcza gdy przestaniemy rozmawiać z bliskimi w realu, w cztery oczy. Nie zapomiaj o tym. Zgodzisz się ze mną?

  • ma to swoje wady i zalety. Wiele można załatwic przez telefon w tzw międzyczasie. Ale przywiązanie do lajków szerów itp , robienie z tego powodów konfliktów i myślenie że to coś, co ma jakies znaczenie nieustannie wydaje mi się coraz bardziej zadziwiające. Dlatego popieram tezy, które autorka postawiła w tym poście. Równowaga – oto słowo klucz 🙂