MOIM ZDANIEM

SAMOTNA MATKO

Samotna matko,

Nie oceniam Cię czemu sama wychowujesz swoje dziecko. Czy sama o tym zdecydowałaś, czy On zdecydował, czy też los za Ciebie podjął taka decyzję.

Samotna matko myślę o Tobie ciepło, bo Ty nie masz taryfy ulgowej. Robisz wszystko co to każda z nas z tym wyjątkiem, ze nie masz komu powierzyć swojego dziecka aby Cię wyręczył, abyś mogla chwile odsapnąć, nabrać oddechu, dystansu, mieć chwilę dla siebie.

 

Masz siłę, motywacje i cierpliwość za dwóch.

 

Samotna matko myślę o Tobie ciepło….

Myślę, gdy sama wstajesz do swojego płaczącego dziecka kolejną noc, bo nie masz zamiennika.

Gdy sama wylewasz po kąpieli ciężką wanienkę swojego dziecka, bo nie ma kto za Ciebie tego zrobić.

Gdy boli krzyż od noszenia niemowlaka, nie masz opcji, żeby odpocząć aż do późnego wieczora, aż maluch zaśnie, bo nie masz mu komu przekazać go na ręce.

Gdy pampersy się skończyły, a dziecko ma gorączkę, zakupy nie zrobione, śmieci nie wyniesione, musisz się tak zorganizować żeby wszystkiemu sprostać.

Gdy wciągasz wózek na X piętro, bo winda nie działa. Zakupy, wózek z dzieckiem. Robisz to sama.

Myślę podczas wizyty u lekarza, szczepienia czy pobierania krwi. Masz wystarczająco siły fizycznej i psychicznej żeby przytrzymać brzdąca, który się wyrywa i płacze. Dla Ciebie to też nie jest łatwe.

Gdy twoje dziecko ma gorszy dzień, musisz sama rozładować sytuacje. Nie masz na kogo liczyć.

Gdy odbierasz swoje dziecko z przedszkola, zawsze Ty, nawet gdy nie możesz to jesteś.                        Odbieram dzieci na przemian z mężem, mam pomocnika, Ty go nie masz.

Gdy zaczyna mi brakować cierpliwości, wołam męża, żeby mnie zamienił zanim wybuchnę i wyślę dzieci albo siebie w kosmos. Wówczas to On przejmuje ster.

Wieczorem, gdy maluch nie może zasnąć, a Ty masz jeszcze tyle do zrobienia, myślę jak to dobrze, że mam znowu na kogo liczyć, że może jemu uda się szybciej ululać malucha do snu.

Myślę, wówczas gdy pojawiają się problemy wychowawcze. Radzimy i debatujemy wspólnie, Ty musisz poradzić sobie sama.

Myślałam, gdy podejmowałam decyzję o pozostaniu z dzieckiem w domu dłużej niż urlop macierzyński, Ty często nie miałaś wyboru.

We dwójkę jest łatwiej i raźniej zarówno w szczęściu jak i w nieszczęściu. Można się podzielić obowiązkami, zawsze można na kogoś liczyć, jest silne ramie które wesprze w chwilach zwątpienia.

Samotna matko chylę czoła przed Tobą,  bo większość obowiązków wobec dzieci mogę podzielić z mężem, wiem że mogę na niego liczyć. Ciebie podziwiam i pamiętam o Tobie, dziękując jednocześnie i doceniając ze moje dzieci mają oboje rodziców.

Musisz być i myśleć za dwoje. Być może dobrze Ci w swojej roli życia, dajesz radę. Może nie powinnam Cię nazywać samotną matką, bo może wcale taka się nie czujesz, może powinnam Cię nazwać matka singielką.

Mimo wszystko fajnie gdyby ktoś po całym ciężkim dniu zrobił Ci ciepłą herbatę, uszykował gorącą kąpiel czy też otulił ciepłym ramieniem. Wiem, że dasz radę i cenię Cię za to, a jednocześnie doceniam, że nie muszę być za dwoje, nie tak jak Ty jesteś Mamą i Tatą.

Macierzyństwo jest wspaniałe, ale bywa również hardcorowe, a Twoje macierzyństwo w pojedynkę czyni z Ciebie prawdziwą bohaterkę.


Będzie mi bardzo miło jeśli :

  • Zostawisz komentarz. Proszę, napisz swoje zdanie.
  • Polub mój fanpage na FB, będziesz na bieżąco.
  • Jeśli uważasz, że wpis może się komuś przydać, udostępnij i poślij go w świat.