JAK PRZEBIEC PIERWSZY PÓŁMARATON

” Biegam trzy razy w tygodniu po 8-10km. Czy dam radę przebiec dystans 21 km? Boję się, że nie dam rady. Przecież to dwa razy więcej.  Zastanawiam się…., chciałabym ale, czy ja wiem….”

DASZ RADĘ, jeżeli chcesz to zrobić i  przygotujesz się odpowiednio, ograniczenia są tylko w nas samych.

Zanim przebiegłam swoją pierwszą połówkę,  też się zastanawiałam, ale nie rozważałam i nie gdybałam. Zapisałam się na półmaraton, znalazłam plan treningowy i go realizowałam. Realizowałam treningi, które nie zawsze były łatwe, ale przybliżały mnie do realizacji swojego marzenia.

Dystans 8 – 10 km to nie jest już byle jaki trening. Przecież pierwsze biegi zaczynamy od 2-3km, potem 5km, a następnie kolejne kilometry,  aż do 10 km. Można również znaleźć plany treningowe dla początkujących, a wręcz amatorów. Jeżeli tylko chcesz przebiec połówkę, to się nie zastanawiaj tylko to ZRÓB.

Uwierz w siebie i podejmij wyzwanie!

Przestań się bać, sprawdź się. Podejdź do tematu z głową. Zacznij myśleć pozytywnie. JUŻ biegam AŻ 10km. Nie myśl w kategorii TYLKO, tylko AŻ. Czyli zmieniamy swoje myślenie. DASZ RADĘ! Sama gdy mam trening np. 16km myślę pozytywnie. Zawsze wybieram tą lepszą wersję. Zostało tylko 8km, albo już 10km za mną, tylko 6km przede mną, jeszcze tylko 2km, a przecież 14km już za mną.  Pozytywne nastawianie, mimo zmęczenia pozwala mi zawsze wykonać – przebiec zaplanowany dystans. Każda sytuacja życiowa ma swoje dwie strony, tylko od nas zależy, którą stronę będziemy rozpatrywać, i którą przyjmiemy do siebie.

Nie zastanawiaj się nad półmaratonem, nie podziwiaj innych, zrób krok do przodu. ZAPISZ się na półmaraton, i zapłać wpisowe. Już masz dwa powody, żeby brnąć dalej. Jesteś na liście startowej, jak nie wystartujesz to stracisz pieniądze. Kolejny krok to wiara w siebie i pozytywne myślenie.

BIEGAJ. Biegaj z głową. Polecam plany treningowe dostępne w internecie. Mnie osobiście mobilizują do działania i się ich trzymam. Chociaż znam osoby, które przebiegły półmaraton, a nawet maraton i nie biegały z żadnym z planów treningowych. Dla mnie osobiście mają one sens. Jestem osobą, która dobrze funkcjonuje, jeżeli ma plan i się go skutecznie trzyma. Mobilizuje mnie to do działania.  Plany pozwalają na stopniowe przyzwyczajenie organizmu do wysiłku. W ten sposób również minimalizujemy ryzyko kontuzji.  Do swojego pierwszego półmaratonu osobiście przygotowywałam się według PLANU . Plan na 16 tygodni, 3 razy w tygodniu bieganie. Biegi po 40 min, trochę podbiegów. Najdłuższe wybiegania na  14 i 16km.

ORGANIZACJA CZASU. Ważna jest organizacja czasu. Jestem mamą, więc ktoś musiał zostać z moimi dziećmi. Biegam różnie, często jak chłopcy wieczorem zasną, wykorzystuje również czas gdy są u babci, czy też z tatą na placu za zabaw. Biegam w pogodę i w nie pogodę. Podczas weekendu, gdy czasu wolnego jest więcej robię dłuższe wybiegania. Dobrze jest ustalić zasady w domu, że 3 razy w tygodniu wychodzę biegać. Nie zawsze jest łatwo, bo dzieci czasami chorują, bo ty sama możesz załapać wirusa, bo dzieci nie zawsze zasną o 20.00, a czas ucieka nie ubłagalnie. Wybierając plan treningowy polecam wziąć poprawkę właśnie na sytuacje nie do przewidzenia. Lepiej mieć więcej czasu na przygotowanie niż za mało.

WSPARCIE. Podczas przygotowywania się do biegu, treningów i samego startu ważne jest wsparcie bliskich nam osób. Osobiście mam męża, gdy tylko marudzę, że nie chce mi się wyjść, często mnie mobilizuje, skoro już powiedziałaś A to i powiedz B. Ubieram się i idę.  Wsparcia możemy poszukać wśród osób, które biegają, które już przebiegły nie jeden półmaraton. Powstaje wiele grup biegowych, które oferują wzajemne wsparcie. Wystarczy się dokładnie rozejrzeć.

_MG_3526

Gdy przebiegłam swoje pierwsze 21km, nie był to start w zawodach. Pobiegłam sama dla siebie. Gdy biegłam wiedziałam, że nie odpuszczę. Nie jestem super silna, ani super szybka. Jestem konsekwentna, wierzę w siebie i jestem uparta. Podczas biegu, walczę ze swoją głową, potem biegnę już tylko sercem.

Jeżeli myślisz o dystansie 21km, nie wahaj się. Zapisz się na zawody, to mobilizuje do działania, masz deadline. Przygotuj się sukcesywnie, biegaj regularnie i myśli POZYTYWNIE. Nawet nie wiesz, jaką ważną rolę w bieganiu odgrywa i za ile jest odpowiedzialna nasza głowa.

Przestań się zastanawiać, poszukaj planu, wygospodaruj czas i działaj. Nie pozwól aby strach przed porażką odebrał Ci odwagę i marzenia. Nie będzie łatwo, bo treningi mogą dać w kość. Bez tego nie ma rezultatu. Radość na mecie, endorfiny, duma, wynagrodzą wszystkie boleści. To są przeżycia i emocje, których już nikt Ci nie odbierze! Uwierzysz, że możesz wszystko. Każdy z nas ma swoją historię. Piszemy ją każdego dnia. Masz szansę, aby  bieg na 21km wpisać w swoje strony historii i opowiadać kiedyś wnukom. 

  • Warto też pamiętać o dobrych butach, dobrze dobranych przede wszystkim:)

    • Pewnie, że tak :). Buty to podstawa. Wyszłam z założenia, że jeżeli ktoś już biega w miarę regularnie (8-10km) to ma już dobre buty 🙂

      • Optymistycznie myślisz i bardzo dobrze! Ja znam wiele osób, co nawet robili koronę maratonów w sklepanych butach od kilku sezonów 😀 A i wiele osób ma źle dobrane, np. nie wie, że trzeba kupić trochę większe… Mój znajomy biegł maraton w adidasach za 50 zl, które kleił superglue na dzień przed startem, stąd moje wyczulenie 😀

        • Teoretycznie też tak można. Jednak na buty jestem wyczulona, bo też biegałam nieświadomie w swoich ulubionych adidasach i nabawiłam się kontuzji…. zmieniłam buty trochę się dokształciłam w tym kierunku i jestem mądrzejsza. Bieganie to mimo wszystko sport kontuzjgenny, obiąża stawy, kolana ito więc buty to podstawa 🙂 Można nie inwestować w pozostałe elementy stroju ale nie ma co żałować na buty 🙂