CZAS WOLNY

PODRÓŻ Z DZIECKIEM

Powoli małymi krokami zbliżamy się do sezonu wakacyjno – weekendowego,w najbliższym czasie do wykorzystania dwa długie weekendy w maju. Niedługo wybieramy się na weekend na Mazury. Czeka nas podróż czterogodzinna nie wliczając postojów. Do tej pory nasze przejazdy samochodem ograniczały się do godzinnej max. trzy godzinnej jazdy. Nie ma co się dziwić dzieciom, bo samej po około 2 godzinnej jeździe zaczynam się nudzić.

Moje pomysły jak przetrwać z dzieckiem w samochodzie i nie zwariować 🙂

  • Drzemka dzieci.                                                                                                                                              Oczywiście tyczy to się dzieci które jeszcze te drzemki mają. Mam to szczęście, że oboje sypiają w dzień i potrafią czasami spać do 3 godzin. Średni czas przeznaczony na drzemkę to dwie godziny. Nie zawsze się uda przy dwójce dzieci je synchronizować, ale zawsze warto próbować. Plan jest taki żeby wyjechać około godziny przed drzemką dzieci.
  • Jedzenie.                                                                                                                                                                Wiadomo, dziecko głodne to dziecko złe. Na początek myślę o uszykowaniu bułek, potem przekąski w postaci banana czy jabłka, a na końcu serwuję chrupki, paluszki itp. Nie zapominajmy również o piciu.
  • Zabawa.                                                                                                                                                               Podczas podróży warto pośpiewać dzieciom, pobawić się w różne zgadywanki. Nie jest to jednak komfortowe gdy dzieci siedzą z tyłu a pasażer z przodu. U nas dodatkowo nie zawsze się chłopcy zgadzają  co do repertuaru piosenek przeze mnie, więc z tym może być różnie.
  • Słuchowisko lub bajka.                                                                                                                                           Warto zaopatrzyć się w słuchowiska, bo radio nie zawsze dzieciom wystarczy. Dodatkowo bajka puszczona dzieciom w aucie powoduje natychmiastową ciszę i spokój przede wszystkim dla kierowcy.

W zeszłym roku większość trasy tak wyglądali :

podroz

Mam nadzieję, że uda nam się dotrzeć szczęśliwie do celu bez większych awantur w samochodzie. A może podzielicie się ze mną swoimi pomysłami na dłuższa podróż w cyklu jak zająć malucha.


Będzie mi bardzo miło jeśli :

  • Zostawisz komentarz. Proszę, napisz swoje zdanie.
  • Polub mój fanpage na FB, będziesz na bieżąco.
  • Jeśli uważasz, że wpis może się komuś przydać, udostępnij i poślij go w świat.

  • tez sie wybieram z dzieckiem na dalekie wakacje, dzieki za rady !

  • Blog Matki

    Niestety u nas się nie sprawdziły, bo miałam nadzieje że zasną a walczyli do godz 16, jak juz byliśmy prawie na miejscu.

  • Ulinka

    U mnie, żeby był spokój to trzeba by było postawić ścianę między fotelikami dzieci. Zapięci są pasami samochodowymi i niestety mają pełną swobodę ruchów. Nas czeka podróż w góry, ok 9 godzin jazdy i już wiem, że na pewno wyjedziemy w nocy, żeby jak najdłużej spali.

    • Miałam nadzieję, że im starsi tym będzie łatwiej, ale po Twojej wypowiedzi widzę, że nie. A gdzie się wybieracie? Bo my też w tym roku pod koniec sierpnia w góry. Nocą dobra taktyka, tylko ranem rodzice nie wyspani a dzieciaki naładowani energia. 🙂

      • E tam, 3 kawy i jakoś dotrwamy do wieczora 🙂 Jedziemy na przełomie lipca i sierpnia do Krynicy i może na Słowację.