ROWER BIEGOWY

Rowerek biegowy – rower bez pedałów. Na początku nastawiona byłam dość specyficznie do tego wynalazku XXI wieku. Po doczytaniu, że rowerek biegowy uczy dziecko równowagi, tym samym ułatwi naukę jazdy na normalnym rowerze, kupiliśmy pierworodnemu na drugie urodziny biegówkę.

Na początku się na nim przewracał, dlatego pierwsze spacery po prostu go prowadził. Jak już się bliżej zaprzyjaźnili, usiadł i zaczął się odpychać nogami. Zaczął po prostu na nim jeździć utrzymując równowagę. W rowerku biegowym zakochał się po same uszy. Jak w wieku niespełna 3,5 roku po prostu z niego wyrósł, jeżdżąc musiał mocno podnosić nogi do góry, bo były zbyt długie, za bardzo mu to nie przeszkadzało. Kupiliśmy mu większy rower tym razem na dwóch kółkach, dopasowany do jego wzrostu. Długo się nie mógł do niego przekonać, bo wciąż uwielbiał biegowy.

Co zrobić, żeby nie utrudnić dziecku nauki na rowerze dwukołowym?

Nie doczepiać bocznych kółek. W miarę szybko nauczy się jeździć na „normalnym” rowerze. Dopinając boczne koła, dla dziecka które użytkowało rowerek biegowy to po prostu uwstecznianie. Nie po to uczył się trzymać równowagi na rowerze biegowym, żeby teraz wszystko zaprzepaścić.

Przekonałam męża, że młody sobie poradzi, moja wiara w dziecko, że da radę była silniejsza. Mój upór sprawił, że nie kupiliśmy bocznych kółek (a potem się dziwię dzieciom, po kim są tacy uparci?). Syn nie dostał bocznych kółek, tylko kijek dla poczucia bezpieczeństwa.

Przy pierwszym wyjściu na rower dwukołowy, już jeździł, ale tracił równowagę, wtedy kij zaczepiony  z tyłu ratował go przed upadkiem. Po kilku razach zaczął jeździć tak szybko, że musieliśmy puszczać kij bo nie nadążyliśmy za nim biec. Osobiście puszczałam go od razu i jechał, ale nie wierzył w siebie. Gdy wiedział, że puszczam od razu upadał. Dopiero nagranie na telefonie, przekonało go, że faktycznie potrafi jeździć sam.

Nauka na rowerze dwukołowym zajęła mu kilka prób. Ma niecałe 4 lata i jeździ na rowerze sam. Oczywiście, każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Jednak myślę, że mam powód do dumy. Mogę również podzielić się z innymi jak nie utrudnić dziecku nauki jazdy na rowerze.

Jakub na rowerze

Zastanawiasz się na pierwszym rowerkiem? Z czystym sumieniem mogę polecić biegowy. Na spacerze Twoje dziecko będzie szybciej pokonywało drogę, niż na nóżkach. A potem? Następnie normalny rower, bez bocznych kółek.

Uwierz w swoje dziecko i w jego możliwości!

  • Na przykładzie moich dzieci również mogę stwierdzić, że rowerek biegowy pomaga w utrzymaniu równowagi i przyspiesza naukę jazdy na 2 kółkach. Starsze dziecko jeździło na biegówce codziennie. Po kupieniu większego rowerka również nie doczepiłam bocznych kółek, ale nie był to dobry pomysł, bo nie jestem zawodową biegaczką a dziecko się denerwowało, że mu nie wychodzi, więc dostał boczne kółka na miesiąc i w tym czasie nauczył się pedałować i hamować. Po odpięciu bocznych kółek nauka trwała jakieś 10 minut. Natomiast młodsze dziecko nie chciało jeździć na biegówce, jeździła może parę razy, dobrze jej szło, ale chciała mieć rower z pedałami, na którym też w sumie niewiele jeździła. Nauka jazdy bez bocznych kółek nie przynosiła efektu. Wyczytałam w internecie, że jak się dziecko puści z górki to się szybko nauczy i faktycznie to był pierwszy krok do jazdy na dwóch kółkach (sama zobaczyła, że jej to wychodzi) jednak w następnym sezonie naukę trzeba było zacząć od nowa, bo zapomniała przez zimę czego się nauczyła.

    • Każde dziecko wiadomo ze inaczej się rozwija a tym bardziej jeżeli ma rodzeństwo to chce wszystko kopiować i zazwyczaj szybciej niektóre rzeczy następują. Tak jak Ula piszesz ze nauka szybko poszła na rowerze. Brawo Twoje dzieciaki. Z obserwacji widzę jednak dzieci 6 czy 7 letnie z czterema kołami. Jak to co lubi☺