FOTOGRAFIA, MOTYWACJA

NAJLEPSZA INWESTYCJA

Najlepsza inwestycja jakiej możesz dokonać to inwestycja w samą siebie. Wiele z nas matek przebywając właśnie na urlopie wychowawczym ( nie wiem kto i dlaczego tak go nazwał) odkrywa wiele swoich pasji. Nie chce tylko „siedzieć w domu z dzieckiem” mimo, iż przy dzieciach jest dwa razy trudniej wygospodarować czas wolny, niż mogłoby nam się wydawać. Często albo nie chcemy wracać do starej pracy, bo po prostu jej nie lubimy, albo już nie ma dla nas tam miejsca. Wiele z nas po nocach szyje wspaniałe rzeczy, zajmuje się „chałupnictwem” wykonując DIY np. torty, ubranka dla dzieci uczymy się języków czy też piszemy blogą. Kobiety nie chcą być tylko matkami, ale też czuć się spełnione w innych strefach życia.

Czy zastanawiałaś się kim będziesz za parę lat? Jak już maluszki podrosną i nie będą aż tak potrzebować matczynej opieki. Tak, dzieci szybko rosną, i kiedyś opuszczą domowe gniazdo. Czy będziesz potrafiła się odnaleźć ? Czy masz jakieś hobby? Co zrobisz z wolnym czasem, który w końcu bedziesz kiedyś miała. 

Uwierz w siebie i zainwestuj w swoją przyszłość to najlepsze co możesz zrobić dla siebie. Tak właśnie teraz, nie czekaj, nie odkładaj na jutro, zacznij działać.Pomału malutkimi kroczkami i nie mów, że nie masz czas, zrób tak, żeby go wygospodarować, żeby go znaleść.

Opiszę Wam swój przykład. Wiele lat temu marzyłam, żeby robić piękne zdjęcia. Uwielbiałam fotografować dzieci. Pierwszy aparat to mały kompakt. Nie miałam zielonego pojecia o fotografii po prostu robiłam zdjęcia bez żadnego zastanowienia. Za jakiś czas jak sytuacja pozwoliła zaopatrzyłam się w aparat cyfrowy. Dla mnie mega. Ale niestety po wpłaceniu pierwszej raty aparat uległ zniszczeniu (to długa historia). Po tym wszystkim byłam zbyt zajęta zarabianiem na życie żeby myśleć o swoim hobby.

Po jakimś czasie jak się odbiłam od dna znowu zainwestowałam w dobry aparat. Jednak sprzęt to nie wszystko. Pstrykałam zdjęcia, ale bez głębszego zastanowienia się. Nie wykorzystywałam funkcji aparatu. Nie wierzyłam w siebie, że ja też mogę zrobić super fotkę (chyba, że przez przypadek).  Byłam sama na siebie zła, że nie są fajne, tylko takie zwykłe. Trwało to długo, chyba za długo.

W końcu dostałam olśnienia. Złożyło się na to kilka przypadków. Fotograf do którego chciałam się umówić z rodziną na sesję, nie miał wolnych terminów. Dzieci rosły, kobietka mnie zbywała. Umówiłam się na sesję do kogoś innego, ale nie do końca spełniła moje oczekiwania. To był punkt kulminacyjny. Zrobiłam, pierwsza sesję dzieciom. Małym kompaktowym aparatem, na białej ścianie, kilka dodatków świątecznych. Zdjęcie obrobione w darmowym programie. Oto efekt:

zdjecie-2015Zdjęcie na białej ścianie, białe przescieradło na podłodze, kilka dodatków świątecznych.n Efekt jest jaki jest. Szału nie robi. Nie od razu Rzym zbudowano. Nie zrezygnowałam, tylko zaczełam dalej się dokształcać.

Zainwestowałam w siebie. Zaczęłam od podstaw fotograficznych. Informacji szukałam w necie. Z pomocą przyszła mi Ruda z swoimi lekcjami fotografii, które znajdziecie tu https://mojszop.pl/lekcje-fotografii/.  Po dokształceniu się u Natalii, moje zdjęcia nabrały koloru i wyrazu. Sami oceńcie. Może nie jest perfekcyjnie, ale jest duża różnica.

martynka

 

Natalia z bloga http://www.jestrudo.pl w prosty i zrozumiały sposób tłumaczy z czym co się je. Jej lekcje zrozumie każdy oporny na wiedzę czytelnik. W przystępny sposób zrozumiesz co to jest ISO, przysłona czy co to jest głębia ostrości. Jak zrobić zdjęcie z rozmazanym tłem, czy jak zrobić ostre zdjęcie.  Poznasz podstawy kompozycji, czyli jak robić zdjęcie, żeby cieszyło oko.  Przestaniesz się w końcu bać swojego aparatu. Zaczniesz robić zdjęcia, ładniejsze zdjęcia, świadomie naciskając spust migawki a nie tylko klikając. Twoje zdjęcia nabiorą życia. Nie będziesz tylko zwykłym klikaczem, ale świadomym fotografem, mający kontrolę nad sprzętem którym dysponujesz, bo Natalia uczy jak robić lepsze zdjecia również telefonem. Oczywiście sama wiedza nie wystarczy, potrzebna jeszcze praktyka i jeszcze raz praktyka. Więc aparat w dłoń i ćwicz, rób zdjęcia nawet codziennie. Sama siebie zadziwisz jakie można zrobić postępy.

Dziś fotografia nie istnieje bez obróbki graficznej. Natalia znowu przychodzi z pomocą. Bo jeżeli nie znasz programów do obróbki zdjęć i nie masz czasu żeby się ich uczyć, a chcesz żeby Twoje fotki nabrały życia możesz skorzystać z pomocy innych i gotowych nakładek, zajrzyj na https://mojszop.pl/akcje/ i wybierz odpowiednią dla siebie. Odmienisz swoje zdjęcia w jedną minutę.

Przestałam zazdrościć innym, wzięłam aparat do ręki i świadomie zaczełam działać. Każdą wolny wieczór poświęcam na zgłębianie wiedzy fotograficznej, a necie można znaleźć jej mnóstwo. Brałam udział w warsztatch fotograficznych, kursach fotograficznych online, aby ciągle szkolić swój warsztat. Może moje zdjęcia nie są idealne, ale są lepsze niż wcześniej. Sama widzę swoje postępy jak i niedoskonałości. Oczywiście moimi modelami są moje dzieci, które zresztą maja mnie już dość, dlatego zaczynam robić zdjęcia również rodzinie, czy znajomym bliższym i dalszym. Tylko praktyka czyni mistrza. Ciągle się uczę, szukam nowych rozwiązań, swojego stylu. Zdaję sobie sprawę że muszę dać sobie czas, że tylko praktyka łączona z wiedzą przyniesie oczekiwane efekty. Jak w każdej dziedzinie życia. Nie wiem co lubisz robić, czego chcesz się nauczyć, w czym jesteś dobry. Wiem, że nie warto tracić czasu, że warto się doszkalać, że warto zainwestować w siebie, bo to czysty zysk bez ryzyka. Każdy może się nauczyć i dążyć do celi małymi kroczkami. 

Sami oceńcie czy jest postęp i czy warto zainwestować siebie i w swoją przyszłość.

Nie znam Ciebie i nie wiem co lubisz robić, czy co chciałabyś być zrobić, czy kim być w przyszłości. Wiem, jedno samo nie przyjdzie, samo się nie zrobi. Zacznij działać małymi kroczkami, uwierz w siebie, że możesz , że dasz radę i nie odpuszczaj.  Podobnie jak z bieganiem, pamiętasz w zeszłym roku zaczynałam od marszobiegów, aw zeszłym miesiącu przebiegłam półmaraton. Da się? Oczywiście, dużo siły, checi i wytrwałości oraz pracy i sukces jest nasz 🙂

Mamo wierzę w Ciebie, dasz rade!

Pozdrawiam serdecznie!

Jeżeli zgodzasz się ze mną lub mnie, wyraź swoje zdanie w postaci komentarza. Jeżeli spodobał Ci się artukuł daj lajka 🙂

 

  • To piękne, co napisałaś. Naprawdę czy ma się dziecko czy nie – zawsze warto inwestować w siebie. Też zaczynałam wiele lat temu od marszobiegów, dziś jestem maratończykiem, a Tobie gratuluję połówki, bo wiem z czym się to wiąże 🙂 Zdjęcia mają klimat i serce – brawo!

    • Dziękuję bardzo:) Brawo dla Ciebie, zawsze podziwiam takich ludzi, którzy coś osiągnęli, m.in maratończyków. Sama planuje zostać maratonką w przyszłym roku, ale podchodzę do tego z dużą pokorą. Po połówce apetyt rośnie, ale wiem ile mnie kosztowało przygotowanie nie niego. W fotografii dopiero raczkuję, ale dziękuję za miły odbiór. Pozdrawiam serdecznie.

  • Zgadzam się całkowicie!