MATKO, DAJ SOBIE POMÓC

My kobiety, a szczególnie matki chcemy być idealne. Chcemy być idealnymi matkami, partnerkami, pracownicami. Wszystko mieć pod kontrolą. Wszystko chcemy same, przecież DAMY RADĘ, nie potrafimy prosić o pomoc. Bo jak to, zawodzę, nie będę się podpierać nosem, nie spać już trzecią noc, ale przetrwamy. Pewnie, że dasz radę, bo jak nie Ty to kto, ale czasami warto poprosić o pomoc i chwilę odetchnąć. W całym natłoku dnia codziennego najczęściej zapominamy o SOBIE. Najważniejsze jest dla nas dziecko/ci, partner, rodzina,a my pozostajemy na samym szarym końcu.

Dodatkowo jesteśmy naszprycowane wyidealizowanym światem reklam, gdzie macierzyństwo to sielanka, malutkie kochane rączki i nóżki, nie ulewające dziecko, zawartość pampersa pachnie lawendą, nie wspomnę o idealnym karmieniem piersia bez pogryzioych brodawek czy bolących piersi.  Dodatkowo często czujemy, że zawodzimy głównie siebie, bo nie udało nam się być danego dnia IDEALNĄ kochaną, wyrozumiałą itp.

Matko, też masz prawo do błędów, nie patrz na wyidealizowany świat reklam, oni nie pokazują prawdy o macierzyństwie, a jedynie wycinek, idealne ujecie aktorów, którzy ćwiczyli daną scenę mnóstwo razy. Też sobie zrób sesje z rodziną i będziesz miała idealny świat na fotografii.

KIEDY OSTATNI RAZ, ZROBIŁAŚ COŚ DLA SIEBIE?

Tylko i wyłącznie dla siebie, dla siebie samej, co sprawiło Ci przyjemność, może nie wielką, ale dało Ci radość. Nie mam na myśli weekendu z rodziną, czy spaceru jesiennego po lesie, tak wiem, razem z dziećmi lubisz spędzać czas, nie tylko Ty, ale ma to być tylko Twój czas. Nie ważne czy to będzie wyjście do kosmetyczki, fryzjera, a  może kino, wyjście z koleżanką, spotkanie z innymi mami, nikt tak Ciebie nie zrozumie, jak one. Może lampka wina wieczorem, dobry film, czy samotny spacer. To zależy tylko od Ciebie!

Każda z nas potrzebuje od czasu do czasu regeneracji. Czasu tylko dla siebie samej. Trochę samotności.

Pozwól sobie i swoim dzieciom zatęsknić. 

Nie szukaj wymówek, że nie masz z kim zostawić dziecka. Poszukaj pomysłu komu możesz je oddać pod opiekę, żebyś była spokojna, a Twoja pociecha bezpieczna.

Naucz się prosić o pomoc. Wiem, że nie potrzebujesz pomocy, bo doskonale radzisz sobie sama. Nie sądzę, że nie. Przecież to tylko jedno wyjście, raz na jakiś czas, przecież nie codziennie. Świat się nie zawali, dom nie muzeum, lśnić nie musi.

Nie masz rodziców, ani teściów blisko. To nie jest wytłumaczenie. Można skorzystać z płatnej opieki. Owszem to kosztuje, każdy z nas boryka się z problemami finansowymi.  Są jeszcze inne możliwości. Handel wymienny. Może brzydko zabrzmiało, ale ma sens. Znasz zapewne inną mamę  z dziećmi w podobnym wieku, jak nie znasz to zawsze możesz poznać. Dziś jest obca, ale po kilku spotkaniach wcale już taka nie będzie. Zaproponuj pierwsza opiekę, za opiekę. Zostań z jej dziećmi. Wasze dzieci napewno będą się świetnie bawić. Nie martw się, poradzisz sobie, a jak nie to zawsze możecie pobawić sie w indian czy zakładników. Zresztą, nie będzie takiej potrzeby. Dajesz sobie radę ze swoimi dziećmi, to i z innymi też dasz.                                                             Poproś koleżankę, czy kuzynkę. Nic nie szkodzi, że nie ma dzieci. Poradzi sobie lepiej niż myślisz, będzie miała przedsmak macierzyństwa.

Pamietaj również o swoim partnerze. Zawsze możecie się wymienić opieką nad dziećmi, to chyba jasne. Pamiętaj, żeby jemu też dać trochę wolnego, on też potrzebuje odpoczynku i relaksu, mimo iż często zaprzecza, że wcale nie. Dbajcie o siebie! Wzjamne potrzeby, relacje, aby z całej mocy czerpać radość z macierzyństwa.

Pamiętaj o sobie. Dbaj o siebie.  Szczęśliwa matka to szczęśliwe dzieci. Nagradzaj siebie, nawet za niewielkie osiągnięcia, które zrobiłaś w ciągu dnia. Smaczny obiad, czy umyte okna też są Twoim sukcesem. Nie jesteś egoistką, tylko człowiekiem, który też ma swoje potrzeby, nie zaprogramowanym robotem. Ma prawo do zmęczenia, jak i uśmiechu. Pracujesz, więc masz rówenież prawo do odpoczynku. Więc jak namówiłam Cię?