BIEGANIE

CZAS NA TRENING

Jak znaleźć czas na trening? Jak wśród mnóstwa obowiązków każdego dnia wygospodarować 30-60min? Po 8 godzinnym dniu pracy, czasem dla rodziny, obowiązkami domowymi, dodatkowym zleceniem wygospodarować 3 raz w tygodniu na wyjście z domu? Na samym początku jak zaczynałam biegać też miałam z tym problem. Dobra organizacja czasu to podstawa. Pisałam jak znaleźć czas na swoje pasje TU. Jak już wspomniałam wcześniej jeżeli coś bardzo kochamy to zawsze znajdziemy sposób aby znaleźć na to czas.

Organizacja planu treningowego przy dwójce dzieci.

Po pierwsze:

Wychodziłam i nadal wychodzę, gdy dzieci już śpią. Obecnie jest lato, więc godzina 20 czy 21 jest jak najbardziej wskazana, tym bardziej, przy obecnych upałach. Swoją przygodę z bieganiem zaczęłam w październiku, za oknem szaro, buro i ponuro. Wybiegając zwykle było ciemno, oczywiście ograniczało mnie co do wyboru trasy biegowej, biegam tylko po oświetlonych miejscach z uwagi na własne bezpieczeństwo.

Dobrym patentem jest również bieg poranny, gdy dzieci jeszcze śpią. Jednak w moim przypadku to się nie sprawdza z uwagi na wczesne pobudki małych szkrabów. Nie dałabym rady wstawać przed nimi. Jednak w weekend korzystam, z porannej pobudki. Trening a potem mamy dzień dla siebie.

Po drugie:

Zjadaczem czasu jest telewizja czy też internet. Obecnie telewizor służy do oglądania bajek i to dla dzieci, ostatnio meczy z uwagi na Euro 2016. Tak po za tym jest mało co używany. Dzięki ograniczeniu TV zyskujesz sporo czasu wciągu dnia. Zamiast siedzieć w fotelu i przełączać z kanału na kanał, czy oglądać ” Dlaczego ja” czy też 1001 odcinek serialu możesz zrobić mnóstwo innych rzeczy. Jeżeli koniecznie musisz obejrzeć np. ” Na wspólnej” możesz to zrobić w internecie w dogodnej dla Ciebie porze czy też przeczytać streszczenie. Dobra, jeżeli musisz oglądać TV to sobie wyselekcjonuj co naprawdę Cię interesuje, po czym wyłączaj telewizor. Osobiście umiem żyć bez TV. To samo tyczy się internetu czy fejsa.

Sukces jest wtedy kiedy wyłączysz fejsbooka i wyjedziesz pobiegać.

Po trzecie:

Zaległości w wiadomościach czy też książkach można nadrobić wciągu biegu włączając audiobooka lub radio. Podczas biegu można uczyć się języka obcego czy też nadrobić zaległości telefoniczne ( o ile nie jest za późna pora).  Przyjemne połączyć z pożytecznym. Możesz pobyć z własnymi myślami czy też rozwiązać wciąż nurtujący Cię problem właśnie podczas biegu.

Po czwarte:

Jeżeli zabierzesz znajomą, przyjaciółkę czy męża na wspólny jogging możecie nadrobić zaległości w rozmowach.

Po piąte:

Pogoda sprzyja spacerom, więc dzieci też chętnie spędzają czas na świeżym powietrzu. Wychodząc na plac zabaw czy do piaskownicy, nie zawsze muszą być z obojgiem rodziców. Tata pilnuje dzieci, a mama idzie pobiegać. Lub na odwrót. One w dobrej zabawie, nawet nie zauważą jak szybko drugi rodzic wróci.

Po szóste:

Biegam z mężem na zmianę. Mam swoje wyznaczone dni biegowe, on ma swoje. Trzymamy się grafiku i dzielimy opieką nad dziećmi. Współpraca to również podstawa. Fajnie byłoby pobiegać razem, mimo, iż mamy różne tempa, wiąże się to jednak z angażowaniem do opieki nad dziećmi dodatkowych osób. Jeszcze do biegania nie angażowałam do pomocy np. dziadków ale myślę, że to dobry pomysł. Dzieci spędzą miło czas z dziadkami a mamuśka pobiega.

Dobra organizacja i nie marnowanie czasu to połowa sukcesu. Druga połowa to Twoje chęci. To Twoja wola założenia butów do biegania po 8 godzinnej pracy. Jeżeli to robisz to już jesteś bohaterem, nie ważne, że nie regularnie, że wyniki nie są super zadowalające. Ważne, że się starasz, że robisz coś dla siebie.  To Ty jesteś najlepszy!

To są moje sposoby na organizowanie czasu, żeby wyjść na trening. Mi się udaje. A Tobie?

 

 


FB_IMG_1466245234965

Będzie mi bardzo miło jeśli :

  • Zostawisz komentarz. Proszę, napisz swoje zdanie.
  • Polub mój fanpage na FB, będziesz na bieżąco.
  • Jeśli uważasz, że wpis może się komuś przydać, udostępnij i poślij go w świat.
  • Wszystko się zgadza, tylko co z motywacją. Jak się zmotywować, co zrobić, żeby się chciało?

    • Mi się długo nie chciało, nie miałam ochoty. Chyba dojrzałam do zmian, chciałam się wyrwać z letargu. Jak pierwszy raz spróbowałam, to teraz nie mogę przestać. Pomyśl że robisz to dla siebie! bo warto o siebie dbać. Zainspirowałaś mnie na nowy wpis o motywacji. Jak znajdziesz jakieś zajęcie dla siebie, które pokochasz, to Ci się zachce i żadne towarzystwo czy argumenty Cię nie powstrzymają. To tak jak z internetem czy fb , wciąga 🙂 Czy trzeba Cie przekonywać do sprawdzenia fejsa?:)

  • Super rady z grafikiem ! Ja chodzę na kijki, a raczej chodziłam…bo teraz mam kolkowe wieczory z moimi bliźniakami. Już nie mogę doczekać się jak podrosną i znów ruszę na moje pola 🙂

    • Oj to życzę szybkiego zakończenia kolek. Grafik musi być wówczas i tata ma czas dla siebie.a w końcu to nasze wspólne dzieci.

  • Najważniejsze w tym wszystkim są chęci, bo gdy naprawdę nam na czymś zależy, to znajdziemy na to czas, chociażby miało to być o świcie, czy w środku nocy. Mam koleżankę, która biega o 1 w nocy, bo jej dzieci późno chodzą spać, a potem jeszcze ogarnia dom i dopiero idzie biegać. Przyznam szczerze, że ja nie biegam, ale rozumiem ją doskonale, bo robię wiele innych rzeczy, które kocham i najczęściej właśnie robię to kosztem snu. A z wysiłku fizycznego wolę fitness, siłownię albo orbitrek w domu 🙂

    • Masz rację, bo to nie chodzi tylko o bieganie. Jeżeli coś kochasz to znajdziesz prędzej czy później na to czas. Niestety chyba większość z nas poświęca sen, żeby się realizować.

  • Udaje mi się potrenować tylko jeśli mąż przejmuje dzieciaki. A i tak kończy się to tym, że w trójkę się przyglądają i zaśmiewają co ta matka wyprawia 😉

    • U mnie to samo, i wchodzenie na mamę, bo myślą, że to zabawa. Dlatego lubię wyjść z domu pobiegać, wtedy nie mają szans 🙂